
Niewinnie wznoszą swe powieki
gdy wiosenny poranek delikatnie je muska
skropione świeżą kroplą rosy
pachną teraz jak twoje gorące usta
są jeszcze tak nieśmiałe
pod dotykiem motyla drżące
otulone zieleni liściem
piękne i lśniące
przed wzrokiem intruza wstydem płoną
od żółtych białych i kremowych
kolcem niepokorne dłonie przy zrywaniu ranią
na

Na pośladku czuje twe palce
gdy czule mnie tam dotykasz
cofasz rekę by głaskać i szczypać
by znów tego punktu poszukać
zsuwasz dłoń co raz niżej
by pobuszować po halce
pośród koronek i haftek
delektujesz gorące uda
wyżej pełzasz jak żmijka
obejmujesz ramieniem
cmokasz przy tym lubieżnie
gdy szczyt piersi dosięgasz
dochodzisz do miejsca
gdzie

Ziemia unosi tak wysoko
na plecach bieli mgła
chodzę tak lekko po obłokach
na których usiadł swawolny wiatr
na moich oczach pajęczyn ślad
zasłania realny mój świat
ty
nagą otulasz w snach
kołyszesz w ramionach
gdzie usiadł zmęczony czas
jesteś wolny jak ptak
mocny niczym Tytan
otwierasz serca głęboko aż do dna
a Anioł biały na harfie gra

Z okazji Świąt Wielkanocnych ,życzę wszystkiego tego
co od Boga pochodzi, oby skrzydła wiary przykryły
kamienie zwątpienia i uniosły serca ponad przemijanie.
Wesołego jajka, kurczaków, baranka, ciasta
z rodzynkami, ostrego chrzanu, tęczowych mazurków,
mokrego dyngusa i tego co Sami Sobie życzycie
Spokojnych zdrowych Świąt

rozlane mgieł nad ranem welony
sny kropelką uciekły świtaniem
zawieszone by zaśpiewać poranne symfonie
miłości muzą natchnione
rozrzucone hojną dłonią
tęsknoty nutką i melancholii
niczym senne obłoczki
snują się po nieboskłonie
całując gwiazdy czule
rozścielają kwiaty pod stopy
motylom rosą malują skrzydełka
ręcę kołyszą spokojem
wieczorem

Nigdy nie nosiłam
mini spódniczek odkrywające
gołe opalone nogi
szpilek
nie mogłam się skradać „szeptem” do ciebie
by nie zbudzić nocnych lokatorów
chcesz..
założę czerwoną sukienkę
kolorem pasuje do miłości
kwitnących wiosennych tulipanów
i płonie iskrą namiętności
włożę buty na obcasach
a może pobiegnę boso
spójrz spadają na nas

Ogniki świeczek zdobią tort urodzinowy
Drżący blask ich rozsnuwa nastrój wspomnieniowy
Świeczki te, choć minionych już lat są symbolem
będą w Moim życiu jasnym reflektorem
Każdy rok, choć był inny, był tak samo ważny
Bo każdy wiek człowieka jest wiekiem poważnym
Coraz więcej rozumiem, wciąż wiedzieć chce więcej
Coraz bardziej wprawne i

Niewinnie wznoszą swe powieki
gdy wiosenny poranek delikatnie je muska
skropione świeżą kroplą rosy
pachną teraz jak twoje gorące usta
są jeszcze tak nieśmiałe
pod dotykiem motyla drżące
otulone zieleni liściem
piękne i lśniące
przed wzrokiem intruza wstydem płoną
od żółtych białych i kremowych
kolcem niepokorne dłonie przy zrywaniu ranią
na

Jeszcze dużo śniegu wszędzie
a już drzewa świeżym liściem
wyłapują promień słońca
drżąca radość w nowych pędach
ludzie z wiarą w swoich sercach
że tej wiosny się odmieni
promieniste świeci słońce
tęczą kolorów na szybie się mieni
tylko ciepłym parowaniem
ust cichym zaszeptaniem
w sukni w bieli i czerwieni
zaszumieniem w deszczowej...
czytaj więcej lub Głosuj (1)

Mądra pani sowa
wpadła na koncepcje
będę edukować
całą leśną faunę
zapukała do lisa
bardzo wczesną porą
zechciej mi kolego
wynająć swą norę
słono zapłaciła
lecz czegóż nie zrobisz
nawet niedźwiedź bury
też wyraził zgodę
oddał jej za darmo
gawrę chociaż groźny
miał w tym swój interes
pragnie zostać woźnym
każdy wiedzy chętny
wpisał się na